Dlaczego m-commerce to przyszłość e-commerce?

O wzrostach w e-commerce napisano w ostatnim czasie tysiące artykułów. Branża rzeczywiście rozwija się bardziej dynamicznie niż kiedykolwiek. Według danych PWC wartość polskiego rynku e-commerce w 2026 roku przekroczy 162 miliardy złotych, co oznacza średni roczny wzrost na poziomie 12%.

Rzadziej mówi się jednak o tym, jak handel elektroniczny się zmienia. A jedną z takich kluczowych zmian jest właśnie zwrot w kierunku m-commerce.


Jaka przyszłość czeka więc handel elektroniczny?

Czym w ogóle jest m-commerce?

Samo określenie “m-commerce” to po prostu skrót od “mobile commerce”. 

Jeszcze kilka lat temu handel ograniczał był głównie domeną urządzeń stacjonarnych – klasycznych komputerów czy laptopów. Dziś jednak coraz więcej osób dokonuje zakupów na swoich smartfonach. 

Zgodnie z danymi zebranymi w raporcie E-commerce w Polsce 2020, 73% polskich internautów w 2020 roku zrobiło zakupy w Internecie, a 69% osób zadeklarowało, że kupuje przy użyciu urządzeń mobilnych.

Inwestycja w m-commerce ma więc ogromny potencjał – konsumenci są wyraźnie zainteresowani tym kanałem.

Dlaczego m-commerce?

Na całym świecie jest 3,9 mld użytkowników smartfonów (wg danych Statista) i tylko niewiele ponad 2 mld komputerów osobistych (wg danych Forrester Research). 

Już w 2020 roku m-commerce odpowiadał za 65% globalnej sprzedaży w kanałach elektronicznych. 

Nie wszędzie jednak zainteresowanie handlem mobilnych kształtuje się na podobnym poziomie. Liderami są tu kraje Azji, gdzie sprzedaż mobilna stanowi aż 80%. Co ciekawe, niemal 50% światowego m-commerce przypada na Chiny.  

Pozostałe regiony (Europa Zachodnia, Ameryka Północna, Ameryka Łacińska, Europa Środkowo-Wschodnia) pozostają zdecydowanie w tyle – sprzedaż mobilna stanowi tu 40% całego handlu elektronicznego. 

Mimo wszystko jest to jednak sporo, a wszystko wskazuje na to, że liczby z roku na rok będą coraz bardziej imponujące. Nie da się zaprzeczyć, że zmienia się sposób w jaki korzystamy z Internetu – coraz częściej przeglądamy go za pomocą smartfona, a nie komputera. 

Konsumenci są więc gotowi do dokonywania zakupów w kanałach mobile – firmy muszą jednak im to ułatwić. 

Jakie zalety klienci dostrzegają w m-commerce?

  • M-commerce to naturalna konsekwencja popularności e-commerce. Zakupy online są znacznie wygodniejsze od tradycyjnych, a m-commerce przebija komfortem nawet klasyczne kanały e-commerce.
  • Zakupy online stają się coraz łatwiejsze i szybsze. Powstają serwisy, w których do sfinalizowania transakcji wystarczy jedno kliknięcie.
  • Aplikacje mobilne, będące nieodłączną częścią m-commerce, poniekąd pełnią funkcję programów lojalnościowych. Dzięki zakupom za ich pośrednictwem, klienci uzyskują korzystne rabaty.

M-commerce to także sklepy aplikacji

Warto zdawać sobie sprawę, że m-commerce nie ogranicza się do klasycznych sklepów internetowych. To przede wszystkim aplikacje, które dziś oferują swoim klientom najwięksi gracze na rynku. Wszystko wskazuje jednak na to, że będzie to coraz bardziej powszechne rozwiązanie.

Nie da się ukryć, że taką aplikację użytkownicy muszą skądś pobrać. W tym celu korzystają ze sklepów aplikacji mobilnych – jak App Store czy Google Play.

W tego typu sklepach duży nacisk kładzie się na opinie użytkowników. Oceny aplikacji nie sposób przeoczyć. Większość Twoich klientów zapozna się również z komentarzami użytkowników przed pobraniem aplikacji – i to one w dużej mierze przyczynią się do tego, czy zdecydują się oni ją pobrać.

Dzięki AIBusters możesz tymi komentarzami łatwo zarządzać. System, wykorzystując technologię uczenia maszynowego, dokładnie je przeanalizuje, a następnie automatycznie zamieści spersonalizowaną odpowiedź. 

Rozwiejesz dzięki temu ewentualne wątpliwości osób, chcących pobrać Twoją aplikację, oraz poprawisz wizerunek swojej marki.

Dowiedz się więcej o możliwościach silnika do automatyzacji AIBusters!